Samuel B

Witaj ponownie! Napij się kawy, a będzie ci się pracowało o wiele przyjemniej. Wiedz, że sesja została przywrócona i donikąd się jej nie spieszy.

Nowa wiadomość!

Od: Helpdesk-20/0811 (08:10)
Temat: Potwierdzony bug (192/2019) w okolicy Radomia


Siema, tutaj Nina z dwudziestki. My się chyba jeszcze nie znamy, ale chętnie to zmienię, choćby wieczorem na ceremonii. :( Mam jednak teraz wiadomość serwisową o nowym bugu, dostrzeżonym przez troje dzieciaków w Radomiu. Skoro jesteś najbliżej (masz aktywną sesję, więc nie masz roboty w polu), może mógłbyś się tam udać i zobaczyć, czy nie da rady załatwić jakiegoś szybkiego fixa, co by uber-nooby z RPC znów nam nie namotały, póki programista nie załatwi patcha? Ponoć samochody ulegają teleportacji przez pasy, no i gliniarze już tam węszą.
Lokalizację przesyłam w załączniku.
Dziękówa! :*
Nina (0811)

Od: Cracker/0110 (08:16)
Temat: Re: Potwierdzony bug (192/2019) w okolicy Radomia


Hej, Nino.
Co prawda, mam teraz w zasadzie tylko papierkową robotę, więc o polu nawet nie myślę, ale uważam, że popełniłaś mały błąd: zamiast skontaktować się z testerem (Radek ma nr 1010, więc pewnie z nim mnie pomyliłaś), napisałaś do crackera. Fixy, o ile nie są kryzysowe, nie wchodzą w zakres moich obowiązków, a ponieważ jestem zajęty papierologią, nie mogę dzisiaj zrobić dla ciebie wyjątku.

Do zobaczenia na ceremonii,
Damian (0110)

Od: Helpdesk-20/0811 (08:20)
Temat: Re: Re: Potwierdzony bug (192/2019) w okolicy Radomia


Panie Damianie, najmocniej przepraszam za tę pomyłkę. Obiecuję, że to pierwszy i ostatni raz. Obawiam się jednak, że z powodu nawału pracy jednak nie pojawię się na dzisiejszej ceremonii.

Helpdesk-20/0811

Nowa wiadomość!

Od: Pwner/0429 (08:30)
Temat: Elo, maestro Damiano =P


Deleguj, prooooooooooooooooooooooooooszę, bazookę na 15 minut. Kilka łebków zaatakowało jakiegoś dzieciaka, więc wezwano mnie do obrony, ale się zmyli. Myślę, że rozpierdolenie ich w pył, a potem przywrócenie nauczy ich trochę uprzejmości, jeśli nie szacunku, do rudych.

Od: Cracker/0110 (08:32)
Temat: Re: Elo, maestro Damiano =P


Nie. Poza tym, Jędruś, nie widzę na sesji żadnego Speedera, żeby ci ich przywrócił.

Od: Pwner/0429 (08:34)
Temat: Re: Re: Elo, maestro Damiano =P


😥

Nowa wiadomość!

Od: Programista/B1 (09:41)
Temat: Koleżanki i koledzy


Przypominam, że dzisiaj o 17:00, w kaplicy, której namiary przesyłam w załączniku, odbędzie się ceremonia pogrzebowa naszej koleżanki Trzygroszówki.
Jednocześnie pragnę wyrazić moją dezaprobatę wobec nazywania tego wylogowaniem. Wiemy, czym różni się nasz świat, od świata noobów, a nasza terminologia odzwierciedla tę świadomość, a także nasze poczucie wiecznej młodości, aczkolwiek w pewnych sytuacjach, jak dzisiejsza, odstąpienie od wykorzystywania tego słowa będzie miłym gestem, który potwierdzi, że koniec końców wszyscy jesteśmy ludźmi.

Programista na Polskę

Nowa wiadomość!

Pwner szkolący dzieciaka odniósł sukces; komunikat prasowy - uwaga RPC

Programista zjebuje helpdeskowca za zrobienie fixa

Programista zjebany przez dewelopera na europę środkową.

Popijawa z okazji update z patchem.

nowy dzień - ktoś wywołał komendę zalogowania trzygroszówki. Rekomendacja bana, rozwaga między crackerem a nin-dziadem.

Nowa wiadomość.

Od: Programista/B1 (11:37)
Temat: Nadużycie konsoli, które będzie ścigane z całą potęgą społeczności


Dokonano rzeczy paskudnej, której odwrócenie byłoby teraz jeszcze gorszą! Po zakończeniu wczorajszej ceremonii pogrzebowej ktoś z dostępem do nieznanego repozytorium (prawdopodobnie haker) dokonał przywrócenia Trzygroszówki do życia!

Spalona żywcem w wyniku pożaru domu Trzygroszówka jest teraz zawieszona na skraju życia i śmierci, płacząc i błagając o śmierć. Nasze repozytoria, nawet mówiąc o Kasiarzu, nie pozwalają nam na udzielenie jej pomocy, która nie będzie polegała na jej zabiciu. Nie możemy nawet cofnąć czasu z powodu zbuggowanego od wieków repozytorium speederowskiego, które cała społeczność globalna próbuje naprawić. Nie przywracaliśmy do życia, bo było to niemożliwe lub prowadziło do opłakanych skutków, ale każdemu obiecaliśmy, że gdy opanujemy tę materię, każdego zabitego ożywimy. Dlatego też nie mówiliśmy o śmierci, a o wylogowaniu…

Ktokolwiek to był, ma dwadzieścia cztery godziny na przyznanie się do czynu. W przeciwnym razie Kasiarz na Europę rozdysponuje wszystkich nin-dziadów i crackerów, żeby wykryli i zabili tego, kto się tego dopuścił. Jeżeli się przyznasz i wyjawisz swoje metody działania, oszczędzimy twoje życie.

Programista na Polskę, z up. Dewelopera na Europę Środkową, z up. Kasiarza na Europę

Od: Gracz
Temat: Re: Fwd: Nadużycie konsoli, które będzie ścigane z całą potęgą społeczności


Wyleczyłem Trzygroszówkę i znalazłem sprawcę — narzeczonego. Udzielam mu amnestii. Repozytorium speederów wyłączone, dopóki nie nauczycie się z niego korzystać; nie ma żadnych bugów. Ogłosić w trybie natychmiastowym.

Niniejszy dokument jest ograniczony do pracowników z poświadczeniem bezpieczeństwa poziomu co najmniej 4., którym udzielono dostępu do tej wiedzy w ramach „need-to-know” — powołanego, żeby uniknąć rozstroju wewnątrzorganizacyjnego na skutek popularyzacji informacji o osobie mającej dawniej status kultowy w powszechnej opinii personelu.

W następstwie ostatniej afery z dyrektorem BINM Naczelnik stwierdził, iż Pion Przechowalniczy może być szczególnym celem ataków przeprowadzanych przez jednostkę świata anomalii o kryptonimie „Człowiek na Księżycu” (CNK) i dlatego niezwykle istotne jest to, by kadra menedżerska posiadała dostateczne informacje na temat tego, kim CNK najprawdopodobniej jest, jakie mogą być jego motywy, metody oraz konkretne cele — poruczony Państwu obowiązek zadbania o bezpieczeństwo informacyjne departamentów wymaga, by Państwo wykorzystali te informacje do udoskonalenia profilaktyki i praktyki bezpieczeństwa informacji z zachowaniem należytej dyskrecji. Z tego powodu kontrwywiad niniejszym udostępnia Państwu wiedzę w zakresie, w jakim jest ona niezbędna do tego, zadanie to mogło być przez Państwa rzetelnie wykonywane. Jednocześnie udzielona zostaje Państwu zgoda na rozpowszechnianie informacji wśród wybranych pracowników, o ile usprawiedliwione jest to ich bezpośrednią potrzebą oraz związkiem z profilaktyką i praktyką bezpieczeństwa informacji — powinni to być wyłącznie pracownicy o niekwestionowanej lojalności, którzy pełnią najważniejsze funkcje w departamencie, jak np. pełnomocnicy ds. ochrony informacji oraz delegowani i wizytujący oficerowie SBA w stopniu co najmniej kapitana, aczkolwiek nie należy udostępniać informacji osobom z poświadczeniem bezpieczeństwa poziomu niższego niż 3.


„Srebrny fort” był urzeczywistnieniem koncepcji zaproponowanej w ramach współpracy Biura Infrastruktury Nadzwyczajnej i Międzygwiezdnej oraz Centralnego Wywiadu Autorytetu — idei wyrosłej pod koniec lat 80. XX wieku. i wprowadzonej w życie w roku 1991. Była to wizja lunarnej super-bazy, która miała zapewnić obsługę programów BINM oraz CWA — bazy kompleksowej, gdzie:

  • można by dokonywać zaopatrzenia w żywność, paliwo, tlen, artykuły sanitarne, a także inne rzeczy o niebywałym znaczeniu dla podróży kosmicznych;
  • można by przeprowadzać diagnostykę i naprawy na statkach kosmicznych, a także na zainstalowanym w nich wyposażeniu;
  • można by w trybie natychmiastowym udzielać pomocy potrzebującym w razie pozaziemskich sytuacji kryzysowych znacznie szybciej niż, gdyby pomoc ta musiała najpierw startować z Ziemi;
  • można by koordynować wszelkiego rodzaju badania prowadzone na Księżycu;
  • można by przeprowadzać badania, których z różnych powodu na Ziemi nie mogliśmy przeprowadzać, włączając w to testy technologii i uzbrojenia;
  • można by koordynować manewry wojskowe w razie napotkania cywilizacji pozaziemskiej o wrogich intencjach;
  • można by przeprowadzać nasłuch wszelkiego rodzaju komunikacji odbywającej się na Ziemi, koordynować działania satelitów wywiadowczych i masę innych rzeczy związanych z działalnością CWA oraz kontrwywiadu.

Zaplanowano wdrożenie projektu w ciągu piętnastu lat, tj. do maja 2005 r. Placówka ta miała iskrzyć od wielkiej, zróżnicowanej działalności, które przybliżyłaby nas o lata świetle do wizji prawdziwego przygotowania na zagrożenia natury głównie pozaziemskiej. Pomimo iż docelowa liczba personelu w Srebrnym forcie miała liczyć 85 specjalistów, na samym początku oczywiście trzeba było zacząć od dosłownej nicości, przygotowania terenu, fundamentów, środków ochronnych przed zagrożeniami kosmicznymi (promieniowanie, pył, meteoryty) — nad czym czuwać musiał ktoś bezpośrednio na miejscu, ktoś, kto nadto musiał sprawować opiekę nad ogrodami produkującymi żywność i powietrze.

Postanowiono, że na Księżyc wraz z pierwszymi ekipami budowlanymi wysłany zostanie major Hektor Krantz, doświadczony i najbardziej odznaczony oficer operacyjny CWA, który po zakończeniu projektu miał objąć stanowisko dyrektora stacji. Mjr Krantz był czterdziestoletnim wdowcem, który po śmierci jedynej córki do końca oddał się pracy, zdobywając m.in. wspomniane najwyższe odznaczenia CWA, który nie miał nikogo, kto mógłby ucierpieć na jego stracie (mimo posiadania wcześniej znajomych, większość utracił na skutek poświęcenia się służbie, a od śmierci małżonki nie nawiązał już żadnej relacji romantycznej), czyli stanowił osobę odpowiednio przygotowaną do wymagającej, istotnej służby, ale także osobę, która mogła tylko tej służbie poświęcić resztę swojego życia.

Z uwagi na ekscytację, jaką wśród dopuszczonych do informacji pracowników Autorytetu wywoływały wieści o realizacji projektu i o bohaterze, który tego dopilnuje, czyli mjr. Krantz, kierownictwo projektu postanowiło wykorzystać to zjawisko do wzmożenia morale wśród pracowników; zaczęto podbudowywać heroiczny obraz majora, organizować transmisje wideo z Księżyca, nawoływać do pisania listów z osobistymi podziękowaniami i tak dalej. Był to moment, gdy mjr Krantz, według osób, z którymi utrzymywał kontakt, ponoć ponownie otworzył się na świat i choć utrzymywał, iż daleko mu do bohatera, to z coraz większym entuzjazmem komentował przesyłane na Ziemię materiały wideo z budowy, z wywiadów z członkami ekip budowlanych, a gdy był sam, zabierał ludzi na spacer po Księżycu i niekiedy głośno reflektował nad życiem. Major Krantz, począwszy od wybitnego służbisty, którego sukcesy znane były nielicznym, stał się bohaterem, potem gwiazdą, aż według socjologów zyskał status symbolu bohaterskiego poświęcenia. Trwało to osiem i pół roku: od 1 marca 1990 roku do 17 października 1998 r.

Zestawiwszy okresy przebywania samotnie na Księżycu z okresami różnych prac, gdy miał do czynienia z innymi ludźmi, mjr Krantz spędził samotnie łącznie ponad 4 lata. Spora przerwa w tym czasie spowodowana była ponad półrocznym zawieszeniem projektu z uwagi na wykrycie działalności na Księżycu przez społeczność międzynarodową, co wymagało przeprowadzenia masowej akcji konspiracyjnej, której szczegóły nie wchodzą w zakres odtajnionych informacji o projekcie. W każdym razie z uwagi na oczywisty niedostatek kontaktu ludzkiego oczekiwana możliwość wystąpienia pewnych problemów natury psychicznej skutkowała zarządzeniem, by cotygodniowo mjr Krantz, korzystając ze stacji do kompleksowej diagnostyki medycznej, przeprowadzał na sobie badania medyczne, a ich wyniki przesyłał na Ziemię. Pomimo odnotowania oczekiwanych objawów dystymii, zdrowie majora nie ulegało pogorszeniu (zapewniono mu sprzęt do ćwiczeń siłowo-wytrzymałościowych oraz zaprojektowano dla niego dietę mającą przeciwdziałać zanikowi mięśni spowodowanemu przebywaniem w warunkach słabej grawitacji, dopóki w stacji nie zostanie zainstalowany niesłynny System Sztucznej Grawitacji), aczkolwiek przestał on prowadzić transmisje i zaprzestał wszelkich kontaktów z Ziemią, pomijając comiesięczne meldunki przekazywane koordynatorowi; dokument poświęcony tymże meldunkom i powiązanym z nimi kontrowersjom jest udostępniony w odrębnym pliku.

W dniu 17 października 1998 r. trzy statki transportujące w zestawie na Księżyc materiały budowlane doznały problemów z elektroniką wskutek aktywności słonecznej, w wyniku czego jeden z kontenerów odłączył się od zestawu bezpośrednio nad bazą, powodując katastrofalne zniszczenia całego kompleksu, w tym części mieszkalnej i całkowite wyssanie powietrza z przestrzeni zamkniętych, w której prawdopodobnie w tym czasie znajdował się major Krantz. Obecnie, w świetle afery związanej z osobą dyrektora BINM, należy uwzględnić fakt, iż podana wyżej przyczyna katastrofy stanowi jedynie uprawdopodobnienie — dopóki teza mjr. Krantz, opisana w wyżej wspomnianym pliku, nie zostanie udowodniona, należy przyjmować za prawdę postulowaną przyczynę katastrofy.

Pomimo przeprowadzenia drobiazgowej akcji ratowniczej przez lekarzy znajdujących się na statkach transportowych, nie odnaleziono ciała mjr. Krantz, aczkolwiek stwierdzono brak zaginionych skafandrów kosmicznych, co sugerowało, iż mężczyzna nie opuścił kompleksu. Z uwagi na tragiczny stan części mieszkalnej nie zdołano dokonać jej drobiazgowego przeszukania, a powierzchowne oględziny i brak powietrza doprowadziły członków akcji ratunkowej do stwierdzenia, że mjr Krantz zginął w wyniku katastrofy, co kierownictwo projektu przyjęło, zamykając jałowy już projekt. Z uwagi na zniszczenia nie planuje się obecnie zakładać bazy księżycowej, dopóki technologia nie umożliwi wykonanie tego w warunkach trzy razy szybszych i uniemożliwiających powtórkę tej sytuacji; jeśli kogoś z państwa to interesuje, według szacunków Srebrny fort nie ulegnie wznowieniu do mniej więcej 2020 r.

To wszystkie informacje, jakie posiadamy na temat mjr. Krantza. Biorąc pod uwagę aktywność CNK należy przede wszystkim uznać następujące punkty:

  • domniemana śmierć mjr. Krantza była jedynie najbardziej prawdopodobną możliwości, a nie faktem;
  • przeprowadzono zarówno orbitalne skanowanie powierzchni Księżyca przez zespół nowoczesnych satelitów szpiegowskich, jak i bezpośrednie przeszukanie ruin całego kompleksu, włączając w to prześwietlenia części mieszkalnej i nie dość, że nie znaleziono śladu po majorze, nie wykryto ani żadnych innych struktur na powierzchni, ani potencjalnych sygnałów komunikacyjnych;
  • mimo to lokalizacje śladów aktywności CNK jednoznacznie prowadzą na Księżyc.

W 1999 r. Autorytet zaczął odnotowywać działalność najprawdopodobniej jednej osoby, której wszystkie próby zlokalizowania prowadziły jednoznacznie na Księżyc, aczkolwiek nie udało się ustalić jej dokładnej lokalizacji. Nadano jej kryptonim Człowiek na Księżycu i nieopatrznie spowodowało to, że pracownicy służby kontrwywiadowczej zaczęli kojarzyć ją z mjr. Hektorem Krantz. Jej działania do dzisiaj wydają się nieukierunkowane bezpośrednio na wyrządzenie szkody Autorytetowi, aczkolwiek z drugiej strony szkoda ta nierzadko rzeczywiście następuje, więc mimo braku agresji CNK zdecydowanie nie stanowi sprzymierzeńca dla naszej organizacji.

Według osób, które miały rzekomo styczność z CNK, mężczyzna ten pojawiał się sporadycznie na Ziemi i unikał ujawniania swojego wyglądu fizycznego, aczkolwiek wiadomo o nim, że był mężczyzną w średnim wieku, średniego wzrostu, o jasnobrązowych oczach oraz ubrany w srebrny garnitur, a rzadziej w samą srebrną kamizelkę, pod którą znajdowała się biała koszula. Mężczyzna podróżował czarnym, nieoznaczonym Chevroletem i zazwyczaj jego fizyczne manifestacje ograniczały się do samego pojawienia się w miejscu ustalonego kontaktu — na ogół działał wyłącznie za pośrednictwem innych osób, co miało uniemożliwić organizacjom na jego rozpoznanie. Działalność ta jest podobna do wykonywanej przez mjr. Hektora Krantz podczas pełnienia służby wywiadowczej dla Autorytetu.

Przypisana CNK działalność:

  • aktywacja sekwencji detonacyjnej czterech satelitów kontrwywiadowczych Autorytetu znajdujących się na orbicie geostacjonarnej, nad Polską, na początku stycznia poprzez zhakowanie przekaźnika księżycowego w pobliżu ruin stacji, na początku stycznia 1999 r. przed przybyciem na miejsce zespołu inżynierskiego celem wyłączenia systemu komunikacji z Ziemią;
  • porwanie córki dyrektora placówki przez mężczyznę w kamizelce, który powiedział, że pochodzi z Księżyca i żeby przekazała to ojcu, natychmiast po tym zwrócił dziewczynkę bez szwanku do jej domu;
  • uprzedzenie agentów polowych Autorytetu o przygotowanej dla nich przez organizację XXX zasadzki w formie odręcznego pisma z oznaczeniem nadawcy "Człowiek" i adresu "Księżyc";
  • spowodowanie kryzysu amnezyjno-ewidencyjnego z 2002 r. poprzez zhakowanie odpowiednich baz danych i pomieszanie listy osób, którym wyczyszczono wspomnienia z osobami, którym dopiero należało je wyczyścić;
  • eliminacji siedmiu GOI — w okresie 1999-2005, wykorzystując taktyki właściwe CWA, CNK dokonał skutecznego i zupełnego rozbicia siedmiu organizacji świata anomalii poprzez zawiązywanie porozumień i grę o charakterze politycznym z władzami tychże grup;
  • podszył się skutecznie pod osobę zastępcy Naczelnika Pionu Ochronnego, a następnie pozyskał od Autorytetu wszystkie informacje odnoszące się do aktywności obcych satelitów szpiegowskich na orbicie geostacjonarnej.

Sprawa jest obecnie badana przez BINM i CWA, aczkolwiek z uwagi na brak wyraźnego skierowania agresywnego wobec Autorytetu dowództwo obecnie ogranicza wydatki w tym zakresie. Związek między CNK a mjr. Hektorem Krantzem jest jedynie prawdopodobny i całkiem możliwe jest, że domniemanie tejże tożsamości okaże się w przyszłości jedynie godzeniem w cieszące się powszechnym uznaniem imię majora, aczkolwiek jeśli opcję tę wyeliminujemy, stracimy jedynego kandydata na CNK.

To będzie długa gra.

— ██████ ███████████, zastępca dowódcy sekcji kontrwywiadu ds. zwalczania działalności „Człowieka na Księżycu”

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License